Technika i motoryzacja

Czy opony całoroczne to dobre rozwiązanie?

Opublikowano: 5 lipca 2019 o 06:41   /   przez   /   komentarze (0)

Niektórzy wychodzą z założenia, że skoro kiedyś jeździło się cały rok na jednym komplecie opon, to powinno się tak czynić także teraz. Większość kierowców mimo wszystko skłania się ku rozdzielaniu na warianty letnie oraz zimowe. Zwiększa to koszty, lecz wiąże się z większym poczuciem bezpieczeństwa i komfortu. Co dają natomiast modele całoroczne i czy warto się na nie zdecydować?

Pod kątem budowy modele zimowe i letnie mają swoją charakterystykę, znacząco od siebie odbiegając. Zimówki posiadają więcej rowków i kanalików, mających odprowadzać błoto śniegowe, a także więcej lameli na bieżniku, które mają chwytać śnieg, co zwiększa przyczepność. Wykorzystana jest też stosunkowo miękka mieszanka. Na drugim biegunie znajduje się ogumienie letnie, które ma być twardsze, by nie ulegało tak szybkiemu ścieraniu się. Ten typ posiada również bardziej gładką powierzchnię bieżnika i mniejszą ilość, ale szerszych rowków, mających odprowadzać wodę. Nadają się zatem na powierzchnię suchą i mokrą, a mają być przy tym odporne na wysokie temperatury, gdy asfalt nagrzewa się do kilkudziesięciu stopni.

W praktyce modele te doskonale sprawują się w swoich sezonach, lecz nie nadają się do tych drugich, więc jeżdżenie na którymś z tych typów przez cały rok byłoby niebezpieczne i zupełnie nieopłacalne. Opony letnie będą wpadały w poślizg w mroźne miesiące, a te zimowe będą się bardzo szybko ścierać na rozgrzanych ulicach. Wariant całoroczny ma stanowić pewien kompromis, łącząc nieco te cechy. Gumy te mają mniej lamel niż zimówki, więc gorzej od nich poradzą sobie na śniegu i są też bardziej miękkie niż letnie, więc będą bardziej podane na eksploatację, zwłaszcza na rozgrzanym asfalcie.

Jaka jest ich charakterystyka?

Nie tylko budowa, ale i ich parametry lądują gdzieś pośrodku, między rozwiązaniami sezonowymi. Dotyczy to w szczególności drogi hamowania, która na śniegu będzie dużo krótsza niż na oponach letnich, lecz przynajmniej kilka metrów dłuższa niż na zimowych, a to może mieć niebagatelne znaczenie względem potrącenia pieszego czy innego pojazdu. Ogumienie przygotowane na większe temperatury będzie też łatwiej zatrzymywało się w upalne lato, więc i tutaj modele całoroczne (zwane zamiennie wielosezonowymi) uplasują się między wariantami na określone miesiące.

Pod uwagę trzeba brać także komfort prowadzenia i hałas generowany przez ogumienie, które w całorocznych oponach Dayton będą na niezłym poziomie, lecz wciąż nie dorównają rozwiązaniom sezonowym, dopracowanym do określonych warunków pod każdym względem. Na pewno komfortowy jest zatem brak konieczności dokonywania częstych wymian, lecz nie jest to opcja dla bardzo wymagających kierowców, którzy nie odnajdą w tym takiej jakości samego użytkowania.

Czy opłacają się pod względem kosztów?

Wielu zwolenników jeżdżenia cały na rok na jednych oponach jako koronny argument wysuwa to, iż jest to po prostu oszczędność pieniędzy. Producenci wykorzystują kolejne technologie i wrażliwość na względy bezpieczeństwa by windować ceny produktów sezonowych, więc pod tym względem na pewno koszty będą mniejsze. Rezygnuje się również z opłaty za dokonanie wymian, które przeprowadzane są zwykle w warsztacie. Z drugiej jednak strony, gdy jest się kierowcą eksploatującym auto w dużym stopniu, często z niego korzystającym i pokonującym duże trasy, to wysoce prawdopodobne jest to, iż opony całoroczne wystarczałyby jedynie na jeden rok, gdyż ścierają się jednak zdecydowanie bardziej niż modele dedykowane.

W takim przypadku koszty rosną i może się okazać, że nie będzie żadnych oszczędności. Warto pamiętać, że obecnie opony można kupować stacjonarnie, ale i przez internet np. na http://plusgum.pl/opony-caloroczne, więc możliwe, iż pewne upusty cenowe uda się uzyskać tylko ze względu na samą formę zakupu, korzystając ze specjalnych zniżek.

Dla kogo będą odpowiednie?

Biorąc pod uwagę wszystkie kwestie dotyczące opon całorocznych, większość kierowców składania się jednak ku rozwiązaniom sezonowym. Przy obecnych technologiach bezsprzecznie będą one jednak gwarantowały większy komfort jazdy i bezpieczeństwo. Nie oznacza to jednak, iż wariant wielosezonowy nie może być użyteczny. Z pewnością przyda się on osobom, które pokonują rocznie niewielkie trasy (rzędu kilku tysięcy kilometrów) i poruszają się głównie po mieście, pozostawiając samochód w garażu, gdy warunki atmosferyczne przestają sprzyjać spokojnemu poruszaniu się po ulicach. W takim przypadku wymiana ogumienia na określony sezon może się mijać z celem i wtedy rzeczywiście warto zdecydować się na opcję całoroczną.

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Komentarz
Podpis Adres e-mail Strona WWW

czternaście + trzynaście =